Coraz lepiej – relacja.

Jak zwykle wracam do domu autobusem. Powoli zbierałem się do wysiadania. Nagle podszedł do mnie Przystojny, bo chciał wysiąść na przystanku wyrzucić śmieci i z powrotem wejść i jechać dalej. Moja przyjaciółka stała obok i przyglądała się całej sytuacji, wtrąca się i zadaje Przystojnemu pytanie, co będzie, jeżeli nie zdąży wsiąść i autobus odjedzie. On bez zastanowienia odpowiedział:

-Pójdę do… (spogląda na mnie, chwila zastanowienia)
- Jednak nie… jeszcze by mnie zgwałcił czy coś :P – mówił to z humorem.

Proponuje, aby moja przyjaciółka najpierw poszła do mnie i jeżeli jej nie zgwałcę, to on MOŻE KIEDYŚ do mnie przyjedzie. W końcu zdecydowałem, że wyrzucę śmieci (dzięki temu nasze dłonie się dotknęły, a przez moje ciało przeleciało niewyobrażalne ciepło).

Przynajmniej mogę mieć nadzieję, że kiedyś mnie odwiedzi, jak to czynił wcześniej. I nagle przypomniało mi się, że kilka razy w tygodniu, nie raz nawet codziennie miałem go u siebie w domu. Mogłem na niego patrzeć ile chciałem i…

 

Aby być szczęśliwy nie wolno gmerać w pamięci.

Próba zaprzyjaźnienia się Przystojnego ze mną

Wszystkie moje koleżanki mówiły, że Przystojny chcę się ze mną zaprzyjaźnić, bo tęskni za tym, co było dawniej. Chociaż ja tak za bardzo nie twierdzę, bo wie, że jestem homo, ale jak mu to nie przeszkadza to…
Szczerze to ja jestem otwarty na wszelką przyjaźń, lub nawet miłość, a gdyby to jeszcze Przystojny, to jak najbardziej *_*
Choć dziwny ma sposób na odzyskiwanie tego, co stracone. Dzisiaj zamieniliśmy kilka słów na przystanku, potem trochę się droczył ze mną, przynajmniej ja tak odebrałem, a potem zrobił coś naprawdę dziwnego. Podszedł do mnie i kopnął mnie w tyłek. Nie rozumiem, co ten o to gest miał oznaczać. Mogło to być przygotowanie do życia z jakimś chłopakiem ^^
Chociaż dupa mnie nie bolała (bez skojarzeń proszę) po tym zajściu. Wstyd i tak by mi było mówić, że przez niego mogła, by mnie boleć dupa. Masakra co ja wygaduję. Jednak późna pora źle na mnie działa. Dzień udany, przynajmniej.
Dobranoc :)

Tęsknota

„Ciało pamięta przelotny dotyk, parę godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach włosów, potu, wilgotności, przypływa znikąd w środku dnia. W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu. W życiu- tęsknotą.” :(

:|

Przepraszam, ze trochę mnie tu nie było, ale ostatnie wydarzenia dość mną wstrząsnęły.

1. Moja koleżanka jest lesbijką
2. Mój kolega jest gejem (nazwę go X)
3. Przystojny (o ile mogę go jeszcze tak nazywać) mnie ostatnio masakrycznie wnerwiał…

1,2 Tych punktów raczej nie muszę wyjaśniać
3. Przystojny (gdybym tę notkę pisał wczoraj, napisałbym fałszywy, ale nie wiem co on ma w sobie. że zapominam o wszelkich jego ‚wybrykach’) okazuje się być homofobem. Z dnia na dzień nienawidzi gejów, albo po prostu mnie. Ostatnio powiedział, że mu się żygać chce jak na mnie patrzy. Innym razem: ‚idź się lecz’. Z tego co wywnioskowałem po jego zachowaniu, to dąży do tego, abym nie miał się do kogo odezwać, nie miał kolegów/koleżanek, przyjaciół.

P.s. X jednie może mi dać rozmowę. Dobre i tyle. Smutno mi jest z jego powodu (X), ponieważ on się tak mega zakochał w koledze z klasy. który prawdopodobnie jest hetero. Nie chce aby kogoś spotkało coś co mnie.

 

Zakochać się w heteryku, to jak popełnić samobójstwo.