Płynące wieżowce, X, sen

Ostatnio niżej wspomniany X napisał do mnie, że po oglądnięciu „Płynących wieżowców” ma całkowicie rozwalone uczucia, że wolałby innego zakończenia. Z tego wszystkiego, sam zapragnąłem obejrzeć go ponownie. Za pierwszym razem wywołał u mnie wielki smutek zakończony łzami. Tym razem również. Potem położyłem się w łóżku, ale nie mogłem zasnąć. Miałem wielką ochotę zadzwonić do Przystojnego i usłyszeć od niego, że wszystko w porządku, że jest szczęśliwy. Choć byłem pewien, że nie odebrałby z kilku powodów. Pierwszy to po prostu, by nie odebrał, bo ja. Drugi to pora dnia, właściwie nocy. Po jakiejś godzinie może dwóch myśląc o życiu, o Przystojnym, o filmie, w końcu zasnąłem. Nie opisywałbym, że spałem, ale wtedy przyśnił mi się Przystojny. Sen wyglądał tak: wsiadam do autobusu. Przystojny siedział już w nim na przodzie odwrócony tyłem do kierunku jazdy. Ja sam usiadłem na tyle. Zobaczyłem, ze jego oczy są czerwone i nadal płacze. Chciałem, zapytać go co się stało, ale tak jakbym nie miał kontroli nad ustami i nie mogłem wydusić ani słowa.
Już wiem. Zawsze po oglądnięciu tego filmu, będzie mi się śnił Przystojny.

Dziś w szkole miałem wielką „chcicę”, aby pocałować X. Mało brakowało i bym to zrobił. Na szczęście (albo niestety) zadzwonił dzwonek na lekcję.

Tyłek Przystojnego na moich plecach

I znów systematyczność gdzieś poszła…
Ostatnio nie mogę w ogóle znaleźć na nic czasu. Moje życie z dnia na dzień staje się coraz bardziej monotonne. Sam zauważam, że nie ma we mnie tej energii co dawniej była. Też gdzieś poszła :P

Ostatnio moja przyjaciółka zapytała kto mi się podoba. Nie wiedziałem, co mam odpowiedzieć, ponieważ nie zastanawiałem się na tym. Z klasy znajdą się dwie, a może trzy osoby, który podobają mi się. Choć, raczej oni są hetero. Co z Przystojnym? Hmmm… Nasz kontakt jest ograniczony i to strasznie, ale przyzwyczaiłem się jakoś do tego. Zmierzam w kierunku tytułu tej notki. Nie miałem w planach o tym pisać, ale zdarzyło się to dwukrotnie. Szkoła-luźniejsza lekcja. Centralnie za mną siedzi bliska koleżanka Przystojnego. Podchodzi do niej od przodu i schyla się, kładąc swój tyłek na moich plecach. Za pierwszym razem, nie przeszkadzało mi to, lecz za drugim zdenerwowało mnie to zachowanie. Zapytałem, czy nie mógłby przestać-zrozumiał.

W dalszym ciągu ciężko jest mi o nim zapomnieć. Nie chcę o tym myśleć, ale dalej twierdzę, że Przystojny po prostu jest dalej przystojnym chłopakiem. Cieszy mnie, że mam bardzo dobry kontakt z X (chłopak homo z klasy). Rozmawiamy ze sobą dość dużo. Przynajmniej w tych wszystkich smutkach jest coś miłego.

Tęsknota jest tylko po to, aby w końcu zrozumieć, że bez tej osoby, życie jest nudne.

Czyżby koledzy ?

Dzisiejszy dzień minął bardzo dziwnie…

1. Sen
2. Szkoła

1. Bardzo dziwny sen. Siedzę w szkole. Przystojny siedzi w pobliżu mnie. Nagle moim oczom ukazały się jego nagie plecy. Nie mogłem od nich oderwać wzroku. Były tak piękne i hipnotyzujące. Miałem taka wielką ochotę podejść do niego i ściągnąć swoją koszulkę i go przytulić. Potem się obudziłem i wszystko minęło :(

2. Dzisiaj w szkole znajomi Przystojnego byli nieobecni, przez to nie miał z kim rozmawiać. Jest on taką osoba, która musi z kimś gadać, nie potrafi być milcząca(ostatnio to ja jestem wielkim przeciwieństwem do niego pod tym względem). Wracając do tematu. Wychodząc ze szkoły zawołał mnie.
-Chodź peda…-zatrzymał się. i kontynuował.
-Chodź kolego
Zdziwiłem się, nagle jego nastawienie do mnie się zmieniło. Nazwał mnie swoim kolegą. Gdyby to było szczerze to miło. :D
Potem jechaliśmy autobusem. Moja sąsiadka, która o niczym nie wie, a nawet się nie domyśla. Nagle powiedziała do Przystojnego: „Ty go tak bardzo nienawidzisz, że aż kochasz”. Na te słowa podniosłem swoje spojrzenie na niego. Na jego twarzy widziałem „lekkie” zakłopotanie, które starał się ukryć. W końcu wydusił, ze lubi mnie kopać. Czekałem, aż mnie kopnie, lecz tego nie uczynił.
Coraz bardziej nie umiem zrozumieć jego zachowania, ale wiem jedno, Przystojny chce mi dać swoją… Raczej nie przyjaźń, ale coś co do niej będzie podobne. Nie ważne co to będzie, ale dołożę wszelkich starań, aby ja odwzajemnić.