W końcu notka. Nie.

Czuję się wspaniale (ironia).
Gorączka, kaszel, katar. Znowu powtórka z ostatniego przeziębienia. Za oknem ciepło, a ja muszę siedzieć przeziębiony w domu. Niestety nie czuje się na siłach, aby coś pisać, znowu… :(
Życzę sobie dużo zdrowia i siły. :)

Przeprosiny :/

Przepraszam, że żaden wpis się nie pojawia, ale trudno jest mi znaleźć „kilka” minut w ciągu dnia, aby coś naskrobać. :(
Poza tym ostatni czas nie należał do dni, w których miałem dużo siły (fizycznej, jak i psychicznej). Nie potrafię określić, kiedy możecie się spodziewać kilka słów ode mnie.