Stary Rok :/

Witam jeszcze w 2015 roku.
Tak, siedzę w domu. No cóż… Jestem chory. Znowu. :(
27 grudnia coś mnie złapało i tak trzyma do teraz, a nie wiem ile jeszcze. Oby jak najkrócej. Gorączka dochodziła nawet do 40ºC, do tego kaszel, katar albo zatoki, ból głowy, stawów i mięśni.
Czy ja mam takie „szczęście” do tych chorób? Zawsze, kiedy wolne to ja w łóżku. W dodatku sam. ^^ :/
Dobra… Koniec użalania się w tym roku. ;)
Do zobaczenia w przyszłym.

Choinka, Święta i te sprawy

Dzisiaj Wigilia Bożego Narodzenia, życzę Wam radości, Świąt w rodzinnej atmosferze, ale z rodziną. Wspólnie wszyscy razem. Dbajcie, aby nikt nie był smutny w tych dniach, ani w żadnych innych. Uśmiechów na twarzy. Smacznej ryby. Udanego sylwestra i szczęśliwego nowego roku. :*

 

Nie to, co jest pod choinką, jest najważniejsze, a to kto jest wokół niej. – Przysłowie greckie

 

 

P.S.

Kłótnia, nowa przyjaźń, Wiglia1, Wigilia2, grupa, choinka

14 grudnia
0:30 kładę się spać. Już 15 grudnia.
Wydaje mi się, że znalazłem bardzo fajna przyjaciółkę. Co ma wzór koleżanki lesbijki z gimnazjum (przyjaciółka X i Przystojnego).
Tak, aktualna dziewczyna chodzi ze mną na grupę i twierdzi, że kocha każdego człowieka. Chłopak, dziewczyna. Co za różnica. Dowiedziałem się również że kocha się przytulać i podczas powrotu z grupy przytyliśmy się i zostaliśmy w takiej pozycji przez większość drogi. Także dzień zakończyłem jako udany :)

15 grudnia
Pokłóciłem się z Olą, lecz po „długiej” rozmowie ustaliliśmy kilka faktów odnośnie do naszej przyjaźni i później było już dobrze.
Jakoś nie umiem gniewać się na kogoś w nieskończoność.

17 grudnia
Odbyła się Wigilia klasowa. Pierwsza Wigilia bez Przystojnego. Atmosfera była dobra, jednak czegoś trochę brakowało. Może takiej znajomości względem siebie.
Po szkole (po Wigilii) poszedłem do ośrodka, z którego pojechaliśmy na łyżwy. Bałem się, bo tak szczerze to nigdy wcześniej nie jeździłem. Najgorsze, było i nadal jest, że nie umiem jeździć nawet na rolkach, a zawsze byłoby to łatwiej. Chociaż ja, który w ogóle nie umiem jeździć na łyżwach, jednak jakoś poradziłem sobie. Na początku było trudno, jednak z minuty na minutę było coraz lepiej.
Mogę się pochwalić, że ani razu się nie wywróciłem. Jestem z siebie dumny.

18 grudnia
Po szkole pojechałem do ośrodka, jak wczoraj, lecz „dziś” była Wigilia ośrodkowa. Na tej Wigilii według mnie nie brakowało niczego. Było o wiele lepiej niż na tej szkolnej.

21 grudnia
Dziś było kolejne spotkanie grupy. Parę dni wcześniej próbowałem przygotować się do opowiedzenia trochę o sobie. Jednak z dnia na dzień było coraz gorzej. Koniec z końców wypowiedziałem się, ale tylko powiedziałem (tak w skrócie), że dawniej było dużo lepiej niż wczoraj. Jednak pewne wydarzenia zmieniły mnie nie do poznania.
Trochę więcej spędziłem na mówieniu, że idę do szpitala, bo idę. Prawdopodobnie od 4 stycznia. Co ze mną? Rehabilitacja. :) Będzie dobrze. Nie martwcie się. :*

23 grudnia
Jak wiecie z ostatniego postu, mieszkam w Małopolsce. Dokładnie mogę zdradzić Wam, że w Krakowie. Dziś radio RMF FM rozdawało choinki pod choinkę. W tamtym roku również byłem i tak od kilku lat jeżdżę. Widziałem Przystojnego, który również przyszedł, ale dość późno, lecz wydaje mi się, że dostał.
P.S. Pięknie pachnie jak co roku. :)

Trzeba wielu lat by znaleźć przyjaciela, wystarczy chwila by go stracić. – Stanisław Jerzy Lec

Liebster Award

Drodzy Czytelnicy, cieszę się, że tu zaglądacie i czytacie moje wpisy. Dziękuję za wszystkie komentarze i pozytywne opinie. Nominację do Liebster Blog Award, którą otrzymałem od 
http://zamyslony-chlopak.blog.pl/
traktuję jak miłe wyróżnienie i zgodnie z obietnicą podejmuję wyzwanie.

Poza tym jest to 50 notka na tym blogu. Jest to 50 moja notka. Nie będzie szampana, ani melanżu. Jednakże chcę Wam podziękować, że ze mną jesteście, że jesteście naprawdę cierpliwi, czekając na moje notki, które nie zawsze (czyt. zawsze) pojawiają się w terminie. Jeszcze raz dziękuję!
„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za »dobrze wykonaną robotę«. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Liebster-Award

1. Dlaczego lubisz pisać na blogu?
Lubię pisać tutaj, bo jest to pewnego rodzaju pamiętnik ,w którym wiem, że mogę napisać prawie wszystko i wiem, że będziecie ze mną w chwilach smutku i w chwilach radości. Pisząc na blogu, pozbywam się myśli, które mnie gnębią, dzięki czemu czuję się oczyszczony.

2. Wolisz deszcz czy śnieg?
Wydaje mi się, że śnieg, ale ten suchy.

3. Jakie jest Twoje hobby?
Blog i jazda na rowerze. Czasami jeszcze fotografia. Oczywiście gotowanie.

4. O której wstajesz do pracy/szkoły?
Już pisałem. :)
05:25 lub 06:00

5. Najsłodsze zwierzątko?
Kot

6. Ulubiony film?
Mam dwa ulubione:
Modlitwy za Bobby’ego (2009)
Sala samobójców (2011)

7. Miejsce, które Cię najbardziej urzekło?
Chyba nie ma takiego jak na razie. Pożyjemy, zobaczymy i opiszę. :)

8. W jakim województwie mieszkasz?
Małopolskie

9. Z czego jesteś najbardziej zadowolony/zadowolona?
Uwolnienie się od Przystojnego.

10. Singiel czy w związku?
Singiel :/

11. Największe marzenie?
Być szczęśliwy 

Osoby, które nominuję:


http://heelsmit17.blogspot.com/#_=_


http://kubixxowyblog69.blogspot.com/

Pytania:

  1. Ulubiony kolor?
  2. Ulubiona pora roku?
  3. Wymarzona praca?
  4. Chciałbyś/Chciałabyś napisać książkę?
  5. Chcesz coś zmienić w swoim życiu? Jeśli tak, to co?
  6. Jaka piosenka kojarzy Ci się z zakochaniem?
  7. Ulubiony film?
  8. Playlista z trzech utworów?
  9. Znienawidzony przedmiot szkolny?
  10. Książka, która zmieniła Twoje życie?
  11. Co spowodowało, że zacząłeś/zaczęłaś pisać bloga?

Kilka dni

7 grudnia
Wydaje mi się, że choroba ustala. Nie mam gorączki, ale moja temperatura ciała wynosi 36,2°C.
Czuje się dobrze, jeżeli chodzi o zdrowie. Jeśli chodzi o samopoczucie, to jest tak trochę do dupy. Walczę o coś, co nie jest moje. Choć to jest dla mnie w ogóle nie jest jasne. Takie samopoczucie wystąpiło z chwilą wejścia do domu. Gdy byłem w obecności ludzi z grupy, wszytko było dobrze. Czasami nawet bardzo dobrze. To bardzo fajnie, że dzięki tym osobom poprawia mi się humor. Oby tak zostało.

8 grudnia
Trochę wspominam dzień wczorajszy.
Po szkole trochę mi się w głowie kręciło, poza tym spotkałem Przystojnego.
Jest bardzo smutno. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak się czułem. Czuję się FATALNIE. Rano jechałem autobusem pełnym ludzi, z powrotem również. Tyle że wracając, jechały dzieci. Bardzo dużo dzieci, które krzyczała, przewracały się w autobusie. Dość że poprzedni dzień nie minął mi najlepiej, to jeszcze dzisiaj zobaczenie Przystojnego sprawiło, że mój humor pogorszył się. Chociaż nie miałem dobrego, więc nie wiem, z czego, na co się zmienił (humor). Dodam, że Przystojnego nie widziałem dobre kilka dni. Może nawet ponad tydzień albo dwa.

9 grudnia
Mam ochotę usiąść na ławce w parku i tak siedzieć. I nic nie robić, o niczym nie myśleć. Czekać, na nadejście czegoś innego, czegoś nowego.

10 grudnia
Przez cały dzień miałem głowę zawaloną myślami. Teraz (22:30) również.
Mama zauważa, że coś się ze mną dzieje, że mam zły humor od kilku dni. W tym momencie boli mnie gardło i ucho. A do południa puściła mi się krew z nosa.

11 grudnia
Byłem z klasą w kinie na Listach do M 2. Podczas filmu było mi jakoś smutno. Wydaje mi się, że mój mózg wytworzył cały ten smutek, patrząc na te wszystkie pary. Jeszcze zaczął mnie „dobijać”, że nie mam nikogo. :P
Możliwe, że taki stan psychiczny był wywołany osobą o imieniu Kuba. Chyba Kuba. Ten chłopak na wózku inwalidzkim, który palił.

12 grudnia
Dzisiaj jest lepiej, porównując wczorajszy dzień.

Co mogę powiedzieć o tym filmie?
Ta kobieta zrobiła go perfekcyjnie. Pokazała realia sideł depresji. Dużo ludzi miało jej obraz, ale myślę, że ten film to zmieni.
Nic więcej o filmie nie powiem. Autorka „pokazała” to wszystko, co mógłbym napisać, ale nie napiszę. :)

Chory…

Teoretycznie dzisiaj miała pojawić się notka, ale leżę w łóżku z wysoką gorączka. Wychodzę jedynie z niego jeżeli dopada mnie biegunka i wymioty. Czyli dość często.
Niektórzy powiedzieliby, że jeżeli leżę to mam dużo czasu na napisanie notki, ale to nie prawda. Leżąc nie ma się na nic siły. Jeszcze mam zadanie do zrobienia na jutro, o ile w ogóle pójdę do szkoły. Nie wiem, czy poradzę sobie, bo później (po szkole) miałem w planach jechać do szkoły specjalnej. Dostaliśmy (ośrodek) zaproszenie do dzieci, które są niedowidzące lub niewidome.
Życzcie mi dużo zdrowia…
Pozdrawiam.
Do zobaczenia w normalnej notce.