Maj

Znowu zaniedbałem bloga. Tym razem porządnie. :/
Podsumowanie tygodnia, kilku tygodni, miesiąca:

jakoś w kwietniu :p
Miałem urodziny. Moje przyjaciółki sprawiły mi bardzo miłą niespodziankę. W szkole nic nie wspominały o urodzinach. Za to kiedy wszedłem do domu, a właściwie do pokoju zobaczyłem, jak stoją i śpiewają mi sto lat. To było bardzo piękne i w dodatku niespodziewane.

26 kwietnia
Wczoraj była grupa. Kiedy wróciłem do domu, wypełnił mnie smutek. Najgorsze jest to, że jedynie mogę przypuszczać jaka była jego przyczyna. Prawdopodobnie ostatni raz odbyła się grupa w pełnym składzie. Duża część osób mieszka w internacie. Następne spotkania będą z mniejszą ilością osób.

4 maja
Uuuuu… Zrobiłem sobie przerwę od bloga. Ogólnie od pisania. Co raz więcej jeżdżę na rowerze, a co raz mniej śpię. Przez to wszystko mam coraz mniej czasu. Nic mi się nie chce.
Jednakże zaczęła się dla mnie liczyć druga połówka, której jeszcze nie mam.
Jeszcze… :D

8 maja
Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że źle wykorzystałem czas wolny (majówka i dni wolne – matury). Jutro trzeba iść do szkoły, a ja dopiero teraz zaczynam robić cokolwiek z zadań i zaczynam cokolwiek się uczuć.
W dodatku nic mi się nie chce. Popadam w lekkiego doła.

9 maja
W szkole mało co robiliśmy. Po raz kolejny czuję, że zmarnowane czas (wf, na którym niby ćwiczyłem a niby nie).
Miałem wczoraj dość śmieszną sytuację na grupie. Zrobiłem sobie herbatę i położyłem ją na blacie. Przychodzi On (chłopak, który przytulił mnie po grupie) i mówi do takiej dziewczyny (jego przyjaciółki z grupy): „Ooo! Zrobiłaś mi herbatę.”
Powiedziałem, że to moja herbata. A on zapytał mnie, czy może się napić. Opowiadałem, że jeżeli lubi dobrze słodką to tak. Napił się i stwierdził, że gorąca.
Za chwilę przyszła moja koleżanka – Ala (może nawet przyjaciółka), a On napił się. Ja udawałem, że nie widzę, lecz Ala widziała. Potem podał mi herbatę i powiedział, że już jest dobra do picia. Później wyszliśmy z pokoju a Alicja do mnie, że On pił z mojego kubka. Odparłem, że wiem i uznaje zasadę, że mniej zarazków przychodzi przez ślinę niż np. przez uścisk dłoni.

23 maja
Uuuu… Własne notatki (szkice) również zaniedbałem. Dawno nic nie pisałem. Chociaż nie wiem, czy dużo się wydarzyło.
Dzisiaj grupy nie było.
Biegaliśmy na wf – dostałem 6. :)
Jak w szkole? Ogólnie w szkole dobrze. Mam pewien plan odnośnie szkoły, ale opowiem, gdy się uda. Bądźcie cierpliwi.
Tak u mnie wygląda szkoła w wielkim skrócie.
Jak w miłości? Chyba znalazłem nowy obiekt westchnień. :/
Dlaczego smutek? Bo wydaje mi się, że znowu zakończy się jak z Przystojnym, bo obaj mają dużo wspólnych cech. Nie chce dużo o nim mówić, bo im więcej mówi się o jakimś człowieku, tym bardziej się w nim zakochujemy.
Nie wiem, czy przez niego (przez całą tę sytuację) czy nie, ale nie czuję się zbyt radośnie. Jest mi smutno. Albo jestem zmęczony. Nie. Jednak bardziej wykończony niż zmęczony.
W weekend byłem w pracy. A dziś biegi.
Z humorem podobnie, gdy byłem w szpitalu. Wieczorami łapała mnie chandra.
Jednakże zostawię to na boku. Nie chce oceniać samopoczucia przez pryzmat jednego dnia.

25 maja
Zaczynam weekend. Okazało się, że będzie jeszcze jedna albo dwie grupy. Ale raczej jedna.
Dobra i jedna, jeśli mają być na niej wszyscy. :)

Im więcej o kimś mówisz, tym bardziej zakochujesz się w tej osobie.