Krótka notka, ale szybko/a :D

Dawno nie pisałem o moim stanie zdrowia.
Dlaczego?
Bo było dobrze. Czy coś się zmieniło? W zasadzie tak. :/
Wydaje mi się, że dużo czynników wpłynęło na to, jak się aktualnie czuję. Ostatnio jestem na lekach przeciwbólowych, bo może jakoś one zmienią moje zdrowie (zdolność). Mam problem z niektórymi stawami – ograniczenia w ruchomości. Stawy w ręce utrudniają mi wykonanie codziennych czynności. Ale każdy ma dwie ręce, także jakoś sobie radzę. :D
Wspomniałem o czynnikach: zmiana pogody (na deszczową), zmniejszanie dawki leków (wkrótce może nawet odstawienie) oraz brak rehabilitacji. Rok temu o tej porze byłem jakoś w połowie rehabilitacji. W tym roku pojadę dopiero w sierpniu.

Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia, zło – dobra, głód – sytości, zmęczenie – wypoczynku. – Heraklit z Efezu

Lipiec – brak pomysłów na tytuł

17 czerwca
Znowu zapomniałem pisać (szkice) co u mnie. Zaczynam pisać dopiero teraz i tworzyć tę notkę.
Pamiętacie jak pisałem coś odnośnie planów szkolnych? I tak Wam teraz nie powiem.
Ale teraz już tak.
Starałem się i starałem, ale będę miał świadectwo z czerwonym paskiem. Pasek to dla mnie bardzo duże osiągniecie z racji tego, że jest to pierwsze świadectwo z wyróżnieniem w moim życiu. Może niektórzy się zdziwiliście, ale tak. Pierwsze w moim życiu. Wcześniej miałem praktycznie większość ocen dostatecznych, kilka (może z dwie, z trzy) oceny dobre. Kilka dopuszczających nawet się trafiło.

Właśnie skończyłem oglądać film „Boys” („Jongens” 2014r.)
Wrażenia? Film to taka „słodka gejoza”. Poznawanie siebie, pierwsze uczucie miłości. Próba utrzymania tego uczucia, a przy okazji utrzymania bliskiej Ci osoby.
Gdy oglądałem film, czułem jak gdyby był on lustrzanym odbiciem mojego życia sprzed kilku miesięcy. Jednakże tylko pod koniec było mi smutno. Tak to przez cały film było dobrze.
Uważam, że jest to jeden z najpiękniejszych filmów gejowskich.

Jutro – rano praca, a później grupa.

19 czerwca
Wczoraj odbyła się grupa. Nie była ona zwykła. Była to ostania, ale 6 razy dłuższa. Spałem bardzo krótko. Więcej napiszę jutro.

20 czerwca
Dzisiaj już trochę lepiej z energią – mam jej trochę więcej.
Chyba sobie zdałem sprawę, że bardzo polubiłem grupę. Nie wiem, czy to możliwe, ale zakochałem się w grupie. Nie w osobie. W grupie. O ile jest to możliwe.

Czy coś się zmieniło po tych kilku miesiącach?
Jedną osobę (Przystojny) zamieniłem na 9 innych.
Zacząłem otaczać się ludzi, którzy są szczęśliwy, bo dowiedziałem się, że jeżeli z kimś się przebywa, to trochę się upodobniamy do tej osoby (tych osób).
Przy okazji te osoby są dość mądre, co przyczyniło się do czerwonego paska na świadectwie.
Dobre wyniki udały mi się dzięki schematowi jak osiągnąć sukces w życiu.
Dzięki ośrodkowi polubiłem łyżwy oraz teatr.
Może nie zupełnie, ale staram się nie przejmować opiniami innym.
Niekiedy jak to każdemu zdarzają mi się gorsze dni, ale od razu mówię o nich bliskim mi osobom, które starają się pomóc.
I to chyba tyle. Możliwe, że jest coś jeszcze, czego nie zauważyłem, ale nie potrafię stwierdzić czy to stało się dzięki grupie.

Jest godzina 21. Idę spać. Dobranoc.

1 lipca
Wakacje. Dla większości ludzi jest to czas odpoczynku, lecz dla mnie niekoniecznie. Mija kolejny tydzień, w którym chodzę do pracy. Nie ma na nic czasu, a co dopiero, aby siąść i napisać „trochę” notki. Wstaje, idę do pracy, wracam, biorę kąpiel, zjem coś, kładę się spać. I tak codziennie.
W sierpniu będę miał trochę mniej pracy, bo idę na rehabilitację, tak więc czas spędzę na pracowaniu nad sobą (ćwiczenia, basen, masaż). Praktycznie jak spa.

We worek (28 czerwca) oraz wczoraj (30 czerwca) byłem w ośrodku. Było strasznie… Żartuję.
Było strasznie dużo ludzi. Bardzo interesujących ludzi. Piękne jest to uczucie, kiedy ludzie mówią, że dawno mnie nie widzieli. Co u mnie słychać?
Teraz będę musiał czekać do września na otwarcie ośrodka. Czy będę chodził na grupę? Myślę, że jeśli czas mi pozwoli to tak. Ale postaram się ten czas dobrze wykorzystać

Przestań czekać na piątek, na wakacje, na kogoś, kto się w Tobie zakocha… na życie. Szczęście osiąga się wtedy, kiedy przestajesz czekać, a zaczynasz korzystać z chwili obecnej.